sobota, 20 września 2014

Rozdział 3 - Wiecznie inna.

Znowu.Znowu On. Znowu to miejsce.Po woli już mam tego dość. Nie mogę przez to normalnie funkcjonować. Poczułam mocne ukłucie w okolicach kostki. Przystanęłam. Zaczęłam się rozglądać do okoła.Nic.Pustka.Ani jednej żywej duszy. Byłam tutaj całkiem sama. Jedyne towarzystwo pełniły mi drzewa których jak zwykle było pełno. Zresztą czego ja mogę się spodziewać po lesie ?
Jedyne co mnie teraz martwi jest to , że nie ma ze mną Jego. Poczułam się okropnie. Muszę go przecież znaleść !
- Halo ! Jest tu kto ?! - Krzyczałam ile sił.
Nikt nie odpowiadał. Po chwili rozpoczęłam swoją wędrówkę. Szłam przed siebie i miałam nadzieje , że go znajdę. A co jeśli coś mu się stało?.. Jeśli On.. Nie. Nie mogę tak myśleć. Mijały godziny a ja dalej nic nie znalazłam. W końcu z braku sił opadłam na ziemię i zaczęłam szlochać. Wydawało się jakby to była wieczność. Nagle dotarł do mnie dzwięk złamanego patyka. Ktoś tu jest. Przynajmniej tak mi się wydaje. Szybko i cicho podniosłam się z miejsca i schowałam się za drzewem. Obserwowałam otoczenie lecz nic nie widziałam. Poczułam oddech na moim karku i gwałtownie się odwróciłam. To był On. Zakrył mi usta ręką i wpatrywał się w moje tenczówki. Jednym palcem u lewej ręki pokazał mi znak abym była cicho. Pokiwałam głową a on mnie puścił i przysunąl się do mnie tak blisko , że stykaliśmy się ramionami. 
- Musimy uciekać.-Szepnął mi do ucha. - Oni tu są.
Serce zaczęło bić mi co raz mocniej. Odwróciłam swoją twarz tak abym mogła mu się swobodnie przyjżeć. Chwycił mnie za rękę i rzuciliśmy się do biegu. 
W mojej głowie słyszałam już tylko dzwięk budzika. Oh, Głowa mi pęka ! Rzuciłam w niego poduszką i usiadłam na skraju łóżka wpatrując się przez chwilę w podłogę. Postawiłam nogi na chłodną posadzkę i ruszyłam do łazienki. Spojrzałam w lustro. Wyglądałam koszmarnie. Włosy były poukładane w różne strony i wyglądałam jakbym całą noc nie spała chociaż było inaczej. Podkrążone oczy. Nic do dać nic ująć. Musiałam płakać do późna aż w końcu zasnęłam. Po spotkaniu z Justinem od razu poszłam do domu i rzuciłam się na łóżko. Mimo próśb siostry nie otwierałam drzwi. Miałam wszystkich w dupie tak samo jak oni mają mnie. I pomyśleć , że będę musiała opuścić Jus'a i Eve. Nie dam sobię z tym rady. Są dla mnie jak rodzeństwo. Zawsze mnie wspierali w trudnych chwilach a teraz to wszystko ma się zmienić. Ostatni dzień szkoły tutaj. Weszłam pod prysznic i chociaż na chwilę się zrelaksowałam. Po paru minutach wyszłam i okryłam się ręcznikiem. Wyciągnęłam z szafki białą bluzkę z napisem : One Love : , czarne krótkie spodenki , czarne podkolanówki i sweterek również w tym samym kolorze. Zaczęłam powoli się ubierać. Gdy już to zrobiłam , nałożyłam lekki makijaż i rozczesałam włosy. Zanim wyszłam z łazienki musiałam je jeszcze troche podsuszyć. Usiadłam na łóżku z torbą i zaczęłam się pakować słuchając przy tym muzyki Toma Odella - Another Love . Po spakowaniu torby zeszłam na dół i wyciągnęłam z lodówki wodę. Założyłam buty i szybkim krokiem ruszyłam do szkoły. Oczywiście z Eve. Powiedziałam jej o wszystkim i biedna się rozpłakała a ja nie mogąc na to patrzec również to zrobiłam. 4 pierwsze lekcje minęły bardzo szybko. Na przerwie poszłam z przyjaciółmi na stołowkę, zjeść Lunch. Na tacy znajdowały się frytki , woda i ketchup. Każdy wybierał sobie co chciał. 
- Gwen tak bardzo będzie mi ciebie brakować. Nie wytrzymam z tęsknoty . - Powiedziała Eve. Justin wydawał się nieobecny. W jednej chwili zawalił się mój cały świat. 
- Mi ciebie też Eve, Nawet nie wyobrażasz sobie jakie to dla mnie trudne. Nie chcę was opuszczać. 
- Kochamy cię .- Powiedział Justin i zrobilismy grupowy uścisk. 
- Ja was też. - Odszepnęłam.
Kolejne lekcje minęły równie szybko jak poprzednie. O godzinie 14:56 byłam już w domu. 
Nie miałam ochoty na jedzenie więc od razu poszlam do pokoju. Alice musiała uslyszeć jak wchodzę bo od razu weszła do mojego pokoju. Próbowała mi wszystko wyjaśniać lecz ja jej nie chciałam słuchać. Wyprosiłam ją z pokoju i założyłam słuchawki na uszy i zaczęłam słuchać muzyki. Miałam kompletnie gdzieś moją rodzine która nawet nie pomyśli o tym jak ja się czuje. Robią wszystko bez mojej zgody. Mam tego dość. To wszystko jest nie do zniesienia. 
Obudziłam się w środku nocy. Była 2 nad ranem. Tak , musiałam zasnąć. Jednakże zdziwiło mnie to , że nie miałam tego dziwnego snu. Może to i lepiej ? Zeszłam po schodach na dół i nalałam sobie soku pomarańczowego do szklanki. Upiłam łyk i wróciłam na górę. Położyłam się na łóżku i patrzałam w sufit myśląc co teraz będzie. Czy odnajde się w zupełnie innym miejscu ?
Piosenka której słuchała Gwen




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz